piątek, 20 lipca 2012


Niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w siebie. Na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem.Zamykam się wtedy najczęściej w łazience. Odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. Pralka przypomina trochę moją głowę. Moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. Siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. O czymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście.
tumblr_m1rbgwA7Vh1rpe27fo1_500.gif

9 komentarzy:

  1. Ładnie piszesz :)
    Zajrzyj do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny gif ^^ jak się je robi ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, nie martw się, ja też tak czasem mam...
    Dzięki za odwiedzenie mojego bloga, dodałam cię do obserwowanych ;>

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow...
    Wlazłaś mi do głowy? Przez chwilę, az się dziwnie czułam jak to czytałam.
    Btw...Świetnie napisane.
    :**

    OdpowiedzUsuń
  5. każdy ma gorsze dni, ale pamiętaj, że będą też lepsze ;3
    obserwujemy? c:

    OdpowiedzUsuń
  6. Great post! I'm your new Follower.. I hope you visit my blog sometimes. Thanks! :) Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń