czwartek, 19 lipca 2012

przepraszam was bardzo, że po wycieczce nie dałam żadnego posta, ale po wycieczce nie działał mi internet.. no a później byłam na wczasach a to nad morzem a to na mazurach itd. no i nie miałam dostępu do internetu a jak miałam to tylko fejsik szybko i gadulec, ;3
za 17 dni wyjeżdżam znów, więc znów nie wejde na kompa, a w każdej chwili mogę stracić neta -.-
więc mogę znów nie pisać, ale mam nadzieje, że po wakacjach będę regularnie dodawać posty :)
dziś nie mam wgl weny do niczego, więc wkleje kilka cytatów :))
Przeraża mnie fakt, że już nigdy nie zobaczę tego na co chciałabym patrzeć codziennie.., chociaż może kiedyś, w odległej przyszłości znowu poczuję głębokość błękitu. Boję się, że nie będę w stanie dotrwać do tej chwili, ale tak dla mnie będzie najlepiej.
Nie bez powodu mówiłam o szczęściu w samotności. Nie myślałam, że będę wtedy szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się, że potrzebujesz miłości a potem jej nie doświadczasz. ? Jeśli sprawia ci przyjemność i na niej polegasz. ? Co jeśli ukształtowałeś życie wokół niej a potem się sypie. ? Można coś takiego w ogóle przeżyć. ? Utrata miłości jest jak umieranie. Z tym, że śmierć się kończy. A to. ? Może trwać wieczność...
 Ćpasz po cichu nadzieję.

4 komentarze:

  1. U mnie na szczęście net jest bardziej stabilny ;)

    świetny post :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, to ja Unchecked z blogu magdas-wardrobe.blogspot.com :) Bluzkę dostałam od koleżanki z Londynu a jest ona z Primarka , natomiast spodnie są z New Yorkera :D ok, możemy obserwować , ja już zaobserwowałam :D

    OdpowiedzUsuń